BLOG

Agnieszka

Czerwińska

BLOG

 Wróć

13 marca 2023

Agnesto - O Magicznym Słowiku 

Booktour - recenzja Cezarego Dąbkowskiego Agnieszka Czerwińska Pokój Nadziei

Piszę, czytam i recenzuję książki dla Was czytelnicy.

Na moim blogu znajdziesz tematykę poświęconą książką, rzeczywistości wydawniczej i wydarzeniom z mojego świata.

Serdecznie dziękuję Ci za odwiedzenie mojej strony, mam nadzieję, że znajdziesz tutaj informację jakich poszukujesz.

Udanej lektury.

 

"Już prawie marzec, za kilka dni święto pączków i faworków, potem okres Postu w kościele katolickim. Wszyscy myślą o wiośnie, cieszą się dłuższymi dniami, a w podświadomości tli się już wizja zbliżających się Świąt Wielkanocnych. W sklepach pojawiają się żółte kurczaczki, kolorowe pisanki i zatrzęsienie słodkości z akcentami świątecznymi, które już kupujemy lecz zanim damy w prezencie, to pięć razy zjemy. Ale – już samo to wskazuje, że wszyscy zdążyli wykreślić z siebie czas magicznego grudnia z choinką w domu i śniegiem za oknem. Bo jak tu wspominać święta bożonarodzeniowe, gdy na horyzoncie majaczy Wielkanoc? Podobnie jest z lekturami, po jakie sięgamy. Te zimowo-świąteczne, przesiąknięte magią prezentów oraz miłością okrytą grubym kocem odchodzą na bok. Bo jak czytać w o zimie w lecie? Nie czuć tego klimatu... Tej magii...A jednak nie. Szybko ripostuję i zaprzeczam. Są wyjątki jak choćby „Magiczny słowik” Agnieszki Czerwińskiej. Dwójka dzieci , Oliver i Jasmina przyjeżdża na święta do dziadków, do Jamesa i Sophie, których nigdy nie widzieli na oczy. Początkowy dystans szybko zanika, gdy tylko wchodzą do domu. Ba, do zamku, który przytłacza swoją wielkością. Są w nim malowane meble i obrazy, schody z rzeźbionymi poręczami i puszyste dywany. Są kominki, przepastne fotele, ciężkie meble i służba. A także – ich miało nie być – kuzynostwo i to od tej strony rudowłosej nielubianej – Harry i Peggie.

 

Dwa diabły, które już w pierwszy wieczór stają się prowodyrami kłopotów i nieszczęść. Ta czwórka dzieci to zlepek rożnych charakterów, które praktycznie nie łączy nic innego jak tylko nieuchronne geny. Choć, co zauważam w mig, scala je ciekawość wszystkiego i to ona sprawia, że irracjonalnie, głównie przez Harrego, wpadają w tarapaty. Jedyną rozsądną dziewczynką jest Jasmine, która zawsze daje sobie czas na przemyślenia, a potem na działania – nigdy odwrotnie – w przeciwieństwie do reszty towarzyszy przygód.A magia świąt zaraża, epatuje zbliżającymi się prezentami i... tym jedynym dniem w roku, w którym „tajemniczy słowik” spełnia skryte ludzkie życzenia. Kto i czego sobie życzył tym razem? To już pozostawię w słowiczym dziobku i zostawię innym do odkrycia. Bo historia kuzynostwa tak wciąga i ciekawi, że lepiej będzie gdy nie zdradzę nic z dalszego ciągu.Zaczytałam się w tej baśni-powieści. „Magiczny słowik” Agnieszki Czerwińskiej, to książka do czytania przez cały rok, przez okrąglutki rok, dosłownie. Ja wsadziłam w nią nos czytelniczy końcem lutego, gdy za oknem czuć już ciepło słońca wiosennego. Czuję, że inni pójdą moim śladem i zanurzą się w niej nawet w upalny lipiec, czy jesienny październik. Bo to jest książka o magii, która promieniuje, roztacza się na kalendarzu niczym delikatny woal. Można czytać o czarach, choinkowych lampkach i o namiętnościach skrytych w dzieciach w dowolnych momentach życia. I, co cichutko doradzam, najlepiej smakuje, gdy czyta się „Słowika...” na głos, gdy wydobywa się fabułę na światło dzienne – lub prędzej wieczorne. „Magiczny słowik” roztacza całoroczną aurę świąteczną. Otula nas i rozgrzewa. Dobro staje w konkury z pochopną głupotą, a smok okazuje się być nie tylko postacią z bajki.Powiem głośno – czytajmy. Dzielmy się „Magicznym słowikiem”, pożyczajmy innym, puszczajmy w obieg, by zauroczyła jak największe grono ludzi w każdym wieku.

 

W „Magicznym... „ czuję się, jak mała dziewczynka jadąca pociągiem do dziadków. Wszystko jest dla mnie nowe, dziadkowie to najukochańsi staruszkowie pod słońcem, a moje serce zaczyna bić nowym rytmem. Rytmem szczęścia połączonym z wdzięcznością za to całe dobro i piękno.Czy muszę na coś uważać?

 

Chyba tylko na jedną rzecz – tu, w tym pałacu muszę uważać czego w marzeniach - tak naprawdę i szczerze – sobie życzę. A życzę sobie... by ta powieść trwała i trwała..."

 

 

 

Drogi czytelniku!

Dziękuję za przeczytanie artykuły. Twoja obecność tutaj to dla mnie już ogromny sukces, lecz jeśli chcesz wspomóc mnie jako autora zapraszam do strony Sklep, gdzie możesz kupić jedną z moich książek, lub wesprzeć mnie na Patronite https://patronite.pl/www.i-pisarz.pl.

Jeszcze raz dziękuję, że odwiedziłeś moją stronę i do zobaczenia!

 

 

 

Najnowsze posty

BLOG

Agnieszka

Czerwińska

Agnieszka

Czerwińska