BLOG

Agnieszka

Czerwińska

BLOG

 Wróć

10 marca 2023

Pięćdziesiąt twarzy Greya – autorstwa E.L James

Booktour - recenzja Cezarego Dąbkowskiego Agnieszka Czerwińska Pokój Nadziei

Piszę, czytam i recenzuję książki dla Was czytelnicy.

Na moim blogu znajdziesz tematykę poświęconą książką, rzeczywistości wydawniczej i wydarzeniom z mojego świata.

Serdecznie dziękuję Ci za odwiedzenie mojej strony, mam nadzieję, że znajdziesz tutaj informację jakich poszukujesz.

Udanej lektury.

 

Pięćdziesiąt twarzy Greya – autorstwa E.L James

 

 

Kto z nas nie zna tego hitu? Nawet jeśli nie lubimy erotyków, w pewnym czasie na trylogię pani James był taki bum, że ta pozycja była obowiązkowa. I znalazła się również na mojej półce, choć osobiście nigdy nie przepadałam i nie przepadam za erotykami. Najpierw w tym temacie wypowiem się jako autorka, napisanie książki, typowego erotyku jest bardzo trudną sztuką. I szczerze podziwiam autorów, którzy podejmują się tego zadania, gdyż opis relacji romantycznej jest bardzo trudne, a jak dokładamy tutaj jeszcze wątek erotyczny… czapki z głów dla autora, który napisze ekscytującą i przede wszystkim wciągającą historię. Pamiętajmy tylko aby taka książka była napisana również w sposób poprawny.

Przejdźmy teraz do recenzji:

 

Pięćdziesiąt twarzy Greya – autorstwa E.L James w utworze poznajemy młodą studentkę Anastazję, książka zaczyna się bardzo poprawnie. Posiadamy tutaj zwykłą dziewczynę z ambicjami, zwariowaną współlokatorkę, która w odróżnieniu od Anastazji jest zamożna. Akcja zaczyna się, gdy w życiu naszej bohaterki pojawia się Christian Grey z który dziewczyna musi przeprowadzić wywiad zastępując swoją wścibską współlokatorkę. Początkowo możemy sądzić, że nic między tym dwojgiem się nie wydarzy aż do pewnej sytuacji w klubie... Sama fabuła jest bardzo prosta: biedna dziewczyna, bogacz i niezdrowy układ zobligowany umową. Książka jest przesiąknięta scenami erotycznymi z bardzo mozolną i mało wciągającą fabułą. Utwór, w którym czytelnik nie musi się po prostu wysilać. Pierwsza część bardzo przypomina mi typowy harlequin.

Jest to typowy erotyk, który uprzedmiotawia kobietę. Same sceny erotyczne są napisane poprawnie.  Osobiście nie sięgnę po ten tytuł drugi raz.  

 

 

 

Drogi czytelniku!

Dziękuję za przeczytanie artykuły. Twoja obecność tutaj to dla mnie już ogromny sukces, lecz jeśli chcesz wspomóc mnie jako autora zapraszam do strony Sklep, gdzie możesz kupić jedną z moich książek, lub wesprzeć mnie na Patronite https://patronite.pl/www.i-pisarz.pl.

Jeszcze raz dziękuję, że odwiedziłeś moją stronę i do zobaczenia!

 

 

 

Najnowsze posty

BLOG

Agnieszka

Czerwińska

Agnieszka

Czerwińska